Tam, na trawniku przed domem, leżały wszystkie moje rzeczy — porozrzucane, jakby były śmieciami. Ubrania, ramki ze zdjęciami, nawet moje stare podręczniki ze studiów, po prostu wyrzucone bez chwili zastanowienia.
Mój mąż przyprowadził kochankę do domu, żeby mnie wyrzucić – nie wiedział, że godzinę później będzie bezdomny
