Unikalna technika podparcia – ogórki przywiązuje się pionowo, ale nie do klasycznych kratownic, lecz do specjalnych trójkątnych konstrukcji. Zapobiega to nadmiernemu zagęszczeniu liści i zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób grzybowych.
Słoma ściółkowa – pomaga zatrzymać wilgoć i chroni rośliny przed przegrzaniem.
Trudności, na jakie natrafiłem
Przyznaję, że wdrożenie tego systemu nie było łatwe.
Znalezienie odpowiednich składników dla gleby – W naszym klimacie włókna kokosowe nie są zbyt popularne, dlatego zastąpiłem je drobnymi trocinami, które wcześniej namoczyłem w roztworze nawozu.
Dostosowanie podlewania – Przyzwyczaiłem się do podlewania ogórków codziennie, co doprowadziło do gnicia korzeni. Według japońskiej metody podlewanie odbywa się rzadziej, ale obficie.
Cierpliwość – Trudno było czekać, aż sadzonki nabiorą wigoru, ale było warto! Sadzonki wyrosły grubsze od palca, a zebrane ogórki były dokładnie takie, jakich chciałem.
Sztuczka, która zmieniła moje podejście
A teraz, jak obiecałam, zdradzę Wam sekret, który odkryłam przypadkiem: ściółkowanie ogórkami kiszonymi! Tak, dobrze przeczytałeś! Starsze lub lekko sfermentowane ogórki kiszone kroję i dodaję do warstwy ściółki. Wzbogacają glebę o pożyteczne bakterie, a ponadto ich zapach odstrasza niektóre szkodniki.
Nawiasem mówiąc, ogórki kiszone nie tylko świetnie nadają się do ogrodu, ale także do sałatek! Na przykład sałatka z kiszonych ogórków i jajek to idealna przekąska na gorący letni dzień, gdy pracujesz w ogrodzie. Świeże ogórki, uprawiane według japońskiej metody, idealnie nadają się do klasycznych przepisów na kiszone ogórki.
