– Moja droga ! Och, jak miło cię znowu widzieć! wykrzykuje, wzruszona. Przytula go z całą czułością, jaką zgromadziła przez te lata samotności, całuje go namiętnie, ze łzami w oczach.
Po ponad pięćdziesięciu latach małżeństwa Jacques zmarł spokojnie we śnie.
