Zamiast tego, jej wzrok zlustrował mój strój. Czarne spodnie, obcisła czarna bluzka i mój jak zwykle wysoko upięty kok. To był standardowy strój menedżerski, starannie dobrany, by wyglądać profesjonalnie, a jednocześnie przystępnie.
Kobieta, która zażądała, abym zmienił fryzurę i mundur w mojej restauracji, okazała się narzeczoną mojego brata
