Tak na marginesie.
Wpatrywałam się w nią bez słowa.
„Myślisz, że lubię się tak skradać?” – kontynuowała. „Nie chciałam. Ale nie będę żebrać o pieniądze, kiedy będziecie popijać latte i obnosić się ze swoimi zaręczynami jak królowie.
Pieniądze znikały z portfela mojego męża – aż pewnej nocy wstałam, żeby wziąć wodę i odkryłam szokującą prawdę
