Lilly wyznaje: „Stałam się tak paranoiczna na punkcie swojego zapachu, że brałam prysznic trzy razy dziennie, używałam bardzo mocnego dezodorantu co godzinę (nawet ustawiłam sobie przypomnienie w telefonie). Używałam perfum i myłam zęby pięć razy dziennie, zawsze, gdy jadłam lub piłam cokolwiek innego niż woda”.
Zdrowie psychiczne Lilly ostatecznie odbiło się na komentarzach George’a.
Codzienne otrzymywanie bolesnej krytyki od bliskiej osoby na temat zapachu ciała może mieć dla człowieka poważne konsekwencje. Lilly przyznała, że zachowanie George’a bardzo ją zaniepokoiło.
Mój mąż powiedział, że moje ciało źle pachnie, ale prawdziwy powód mnie zszokował
