
To właśnie może niektórych zaintrygować: owady w naszych owocach? Spokojnie, wszystko to dzieje się na długo przed tym, zanim trafią na talerz. Po wykonaniu zadania osa ginie w figach… ale naturalne enzymy, zwane ficynami, dbają o jej całkowite rozpuszczenie. Nie ma więc ryzyka przypadkowego zjedzenia owada!
A dla tych, którzy się wahają: wiedzcie, że figi sprzedawane w supermarketach lub na straganach pochodzą zazwyczaj z tzw. odmian partenokarpicznych . Oznacza to, że rosną bez zapylania, a zatem bez ingerencji os.
