Potem zatrzymał się przed stołem chłopca, którego na korytarzach nazywano „głupcem”.
Zawsze z tyłu, często sam, rzadko pytany. Jego wzrok był rozbiegany, zeszyty w nieładzie, a świadectwo zawsze czerwone.
Profesor i głupek


Potem zatrzymał się przed stołem chłopca, którego na korytarzach nazywano „głupcem”.
Zawsze z tyłu, często sam, rzadko pytany. Jego wzrok był rozbiegany, zeszyty w nieładzie, a świadectwo zawsze czerwone.