Lata później, po ukończeniu szkolenia podstawowego, wracałem do domu na święta Bożego Narodzenia. Kiedy dotarłem na lotnisko, powiedziano mi, że lot jest przepełniony i zostało tylko jedno wolne miejsce. Para przede mną kłóciła się o to, kto powinien je zająć.
Mężczyzna powiedział do żony: „To twoja rodzina, więc powinnaś się tym zająć. Później polecę innym samolotem”.
