Są tacy, którzy po stracie znajdują schronienie w prostocie. Inni nie chcą zawieść sumienia, nawet jeśli miałoby to kosztować ich komfort. Jeszcze inni, których niespodziewana pomoc ratuje przed upadkiem. We wszystkich tych historiach przewija się niewidzialny wątek: dawne czyny, które wciąż rezonują.
Prawdziwa duchowość nie zawsze promienieje na zewnątrz. Czasami to szept. Decyzja podjęta w samotności.
