Wśród osób starszych miłość często przedstawiana jest jako coś, co przynależy do młodości — wir namiętności i możliwości. Ale relacja Tamary i Konstantina była czymś bogatszym, trwalszym i nieskończenie głębszym.
Widzieli się w najgorszych momentach i zamiast się odwrócić, postanowili zostać. Każda przeszkoda, z jaką się spotkali – od odbudowy kariery po odbudowanie złamanego zaufania – stała się kolejną cegłą w fundamencie ich wspólnego życia.
