Przybycie władz
Dziesięć minut później do szpitala weszło dwóch funkcjonariuszy. Porozmawiali z lekarzem, a następnie polecili mężowi poczekać chwilę, aż potwierdzą szczegóły.
Lekarz szepnął mi do ucha: „Natychmiast zadzwoń na policję”


Przybycie władz
Dziesięć minut później do szpitala weszło dwóch funkcjonariuszy. Porozmawiali z lekarzem, a następnie polecili mężowi poczekać chwilę, aż potwierdzą szczegóły.