Krąży kilka odpowiedzi: 22, 27 lub 29. Ale uwaga, tylko jedna jest prawidłowa. A znalezienie jej nie wystarczy, żeby na nią spojrzeć. Trzeba uważnie obserwować, analizować… A przede wszystkim nie dać się zwieść złudzeniom optycznym!
Pułapka „ukrytych” trójkątów: Nasz mózg
lubi upraszczać. Powszechnie wiadomo, że nasz mózg woli działać szybko. Rozpoznaje kształty, zgaduje kontury… a czasami pomija pewne szczegóły. Rezultat? Nie dostrzegamy większych trójkątów, które powstały z połączenia kilku mniejszych. Czasami dwóch, czasami czterech, a nawet dziewięciu!
