Zawsze myślałem, że mój dziadek był prostym mechanikiem z zakurzonym garażem i zamiłowaniem do płyt jazzowych. Kiedy zmarł, znaleźliśmy klucz do sejfu przyklejony taśmą do jego starego stereo. W pudełku znajdował się akt własności winnicy we Francji… i zdjęcia, na których pozuje przed zamkiem z inną rodziną.
Okazało się, że mój tata poznał swojego przyrodniego brata w zeszłym roku. Wyglądają identycznie – aż po dziwny dołek na lewym policzku.
