Mój ojciec jest onkologiem . Postawił sobie za cel, że raz w tygodniu będzie wolontariatem w małym szpitalu w małym miasteczku. Ludzie przychodzili do niego z bólem brzucha, a on często przepisywał im konkretne leki. Często jednak mówili mu, że ich na nie nie stać.
Akty dobroci dowodzą, że na świecie istnieją prawdziwe anioły
