Wyobraź sobie: rodzice obserwują, jak ich prawidłowo rozwijające się dzieci, mówiące może setką słów, nagle tracą mowę około 15. miesiąca życia. To aż nazbyt powszechne zjawisko leży u podstaw tego, co obecnie nazywamy epidemią autyzmu. Ale to nie koniec. Zaburzenia neurorozwojowe, metaboliczne i immunologiczne u dzieci gwałtownie wzrosły od lat 80. XX wieku. Coś się w tym czasie dramatycznie zmieniło i nasuwa się proste pytanie: co?
Czy RFK Jr. miał rację? Przełomowe nowe badanie
