Marianne, wciąż z resztkami kremu na twarzy, wstała drżąc. Próbowała mówić, ale nikt nie dał jej mikrofonu. Zamiast tego jedna z ciotek Elizy podała jej chusteczkę.
– Drodzy goście…


Marianne, wciąż z resztkami kremu na twarzy, wstała drżąc. Próbowała mówić, ale nikt nie dał jej mikrofonu. Zamiast tego jedna z ciotek Elizy podała jej chusteczkę.