Kubek wyślizgnął się jej z dłoni, roztrzaskując się o twarde drewno. Żadnego ciała? Prawdopodobnie nie przeżył? Żal napływał falami – szok, wściekłość, odrętwienie. Na całe dnie dom Laury przeobraził się w sanktuarium wspomnień: lodówka zapełniała się nieotwartymi zapiekankami, a wiadomości głosowe piętrzyły się od kondolencji. Kroczyła przez życie niczym cień samej siebie.
Mąż próbował oszukać żonę fałszywym D3athem, aż jej niesamowita odpowiedź zmieniła wszystko
