Kilka tygodni później Richard zrobił coś, czego nigdy wcześniej nie zrobił – zaprosił Clarę na kolację, nie jako pokojówkę, ale jako gościa. Zawahała się w drzwiach, wciąż w skromnej sukience, niepewna, jak zachować się przy wypolerowanym mahoniowym stole. Amelia klasnęła w dłonie z radości. „Usiądź obok mnie, mamo!” – oznajmiła dumnie.
Miliarder poprosił córkę, żeby wybrała matkę z grupy modelek, ale ona wybrała pokojówkę. „Tato, wybieram ją!”
