Oto inna historia: utrata męża była druzgocąca, ale jego matka tylko przeszkadzała. Dwa dni po pogrzebie wyrzuciło nas z domu i pogrzebała go… Myślała, że wygrała. Nie trwa jednak, że właśnie… katastrofa w jej życiu.
Moja teściowa żąda, żebym oddał jej pierścionek zaręczynowy, bo „pochodzi on z jej strony rodziny”
