Miesiąc później Shaq wrócił do Miller’s Diner. Bez prasy, bez świty – tylko mężczyzna, który coś przekąsił. Eddie powitał go mocnym uściskiem dłoni; Linda obdarzyła go uśmiechem, który mówił więcej niż słowa. Karen nie było – tydzień wcześniej złożyła rezygnację.
„Nie obsługujemy tu biednych!” – krzyknęła kelnerka. Kelner, który obraził Big Shaqa, nie miał pojęcia, kim on naprawdę jest.
