Emma nie drgnęła. Zrobiła krok naprzód, dumnie trzymając córki za ręce. Śmiech trojaczków wypełnił powietrze, a ich niewinność roztapiała serca, gdy z zaciekawieniem rozglądały się dookoła.
Zaprosił swoją biedną byłą żonę, by wprawić ją w zakłopotanie na swoim ślubie, ale przyjechała limuzyną z trojaczkami…
