„Jeśli masz jeszcze choć odrobinę serca, wróć. Mike jest w szpitalu – ma niewydolność serca, płuca odmawiają posłuszeństwa. A sklep jest już zamknięty”.
Prawnik się nie wahał. Osiem godzin w drodze, dźwigając winę, strach i dług, którego nie mógł już dłużej zaprzeczyć.
