Smutek przerodził się w determinację. Laura się nie załamie. Jeśli Daniel myślał, że może zniknąć i zostawić ją złamaną, to ją niedocenił.
Zaczęła podążać swoim śladem. Recepcjonista motelu w Newark niechętnie przyznał, że mężczyzna pasujący do opisu Daniela zapłacił gotówką, zatrzymał się na dwie noce i zapytał o autobusy jadące na południe. Laura podążała każdym tropem, mapując trasy, ciągnąc za sobą wątki, aż w końcu narodziła się sieć.
