Och, przepraszam. Czy dom, za który zapłaciłem, nie jest wystarczająco wygodny bez moich rzeczy? Oczy Josa się zwęziły. A co z kontem bankowym? Zamrugałem. Co? Wspólne konto. Pieniądze z ubezpieczenia taty były tam zdeponowane, pamiętasz? Sprawdzałem wczoraj. Nic nie zostało. Odetchnąłem cicho, już wiedząc, do czego to doprowadzi.
MOŻESZ WYNAJĄĆ POKÓJ GOŚCINNY. ALBO SIĘ WYPROWADZIĆ”, POWIEDZIAŁA MI MOJA MATKA, GDY MOJA SIOSTRA NAGLE PRZYBYŁA Z…
