Byłam to winna mojemu tacie. Kochał mamę. Nawet gdy go lekceważyła, nawet gdy na niego warczała z byle powodu, nigdy nie podnosił głosu. „Ona po prostu potrzebuje więcej empatii” – mawiał. „Dziewczyny, zaopiekujcie się nią”. No i tak zrobiłam. Zrezygnowałam z awansu, który mógłby mnie przenieść do Seattle.
MOŻESZ WYNAJĄĆ POKÓJ GOŚCINNY. ALBO SIĘ WYPROWADZIĆ”, POWIEDZIAŁA MI MOJA MATKA, GDY MOJA SIOSTRA NAGLE PRZYBYŁA Z…
