Starałam się mówić spokojnie, konfrontując się z Markiem, a moje serce było w wirze emocji. „Marku, myślę, że to, co stało się z Anną, jest czymś więcej, niż nam się wydaje. Właśnie dała mi znać, alfabetem Morse’a, że to nie był wypadek”. Jego oczy się rozszerzyły, a na twarzy malował się sceptycyzm, ale nie dałam za wygraną. „Powiedziała: »Hamulce przecięte«. To znaczy, że ktoś próbował ją skrzywdzić”.
Moja była synowa leżała w śpiączce po rzekomym wypadku. Podczas gdy mój syn i jego
