Jej ręce trzęsą się od adrenaliny. Chce coś powiedzieć, ale nie może wydusić z siebie słowa, szepcze tylko cicho: „Ty! Skąd wiedziałaś?”. Dmitrij szarpie ją do samochodu, przykrywa swoją kurtką i cicho odpowiada, że szukał jej całą noc, że nie mógł tak tego zostawić.
Bogaty człowiek wyciągnął ją z przejścia podziemnego: „Jesteś żoną przez godzinę, po prostu bądź cicho”.
