Zapadła niezręczna cisza. Sebastián zacisnął szczękę. Ricardo odwrócił wzrok. Jorge poprawił krawat. W tym momencie do salonu weszła kolejna osoba. Była to kobieta po czterdziestce, ubrana w bordowy garnitur, z włosami spiętymi w schludny kok i z włoską skórzaną teczką. Nazywała się Patricia Esquivel. Była regionalną dyrektor sprzedaży. Nadzorowała pięć salonów w okolicy i przypadkiem postanowiła złożyć im niespodziewaną wizytę tego dnia.
„CHCĘ TE 3 LAMBORGHINI” – POWIEDZIAŁ MĘŻCZYZNA W SZORTACH I SANDAŁACH. WSZYSCY SIĘ ŚMIALI. „FATALNY BŁĄD!”
