Rozgrzewam patelnię i wlewam tyle oleju roślinnego, aby zakryć dno patelni.
Papryki wrzucam na patelnię i smażę pod przykryciem (inaczej olej rozchlapuje się po całej kuchni).
Pyszne, aż ciarki przechodzą! Już dawno nie jadłam tak smacznych papryczek „w stylu ormiańskim”. Nie sposób się powstrzymać.
