To, co czyni te zdjęcia tak wyjątkowymi, to kąt kamery. Sfilmowane z 64 St Marks Place, ukazują wieże od północy, z punktu widzenia, który do tej pory był słabo udokumentowany. Gdy kolumny dymu unoszą się w górę, a budynki padają w ogłuszającej ciszy, kamera rejestruje otaczający wstrząs, jakby zawieszony w czasie. Uderzająca scena, sfilmowana bez efektów specjalnych i narracji, ale z poruszającą autentycznością.
Mężczyzna opublikował nigdy wcześniej niepublikowane nagranie zawalenia się nowojorskich wież World Trade Center
