„Sprzedaż została sfinalizowana w zeszłym tygodniu” – wyjaśniłem. „Nie chciałem, żebyś był zaskoczony, ale wygląda na to, że i tak do tego doszło. Przykro mi z powodu kłopotów, jakie to spowodowało”.
Moja córka krzyknęła: „Zapłać czynsz albo się wynoś!” – i wyszedłem. Nie
