June 13, 2026
Reklama

O rany… Nie spodziewałam się tego

Reklama

Reklama

Mąż bezzwłocznie zareagował i zadzwonił pod numer 112. Przez cztery minuty wykonywał też resuscytację krążeniowo-oddechową, dopóki na miejsce nie przybyli ratownicy medyczni. Po 24 minutach i czterech wstrząsach defibrylatora udało się przywrócić akcję serca.

Reklama
Reklama
Udostępnij na Facebooku
Reklama