Ale miała inne plany. Nakryła do stołu, zapaliła świece i powitała mnie tym wyjątkowym uśmiechem, który oznaczał, że mamy powód do świętowania.
Zostałem adoptowany, gdy miałem dwa lata. Wszystkie moje świadome wspomnienia były związane z moją matką. Nie z biologiczną kobietą, która mnie urodziła, ale z kobietą, która mnie wychowała.
