Główny winowajca: pocenie się w nocy . Tak, nawet gdy śpimy spokojnie, nasze ciało nadal reguluje swoją temperaturę… i często wiąże się to z kilkoma kroplami potu. W rezultacie włókna poduszki stopniowo się nasycają, tworząc te słynne żółte aureole, które matowią wszystko.
Ale to nie wszystko: z czasem osadzają się tam również ślina, sebum, kurz i inne cząsteczki. A za tymi plamami czasami kryją się mało efektowni mali goście, tacy jak roztocza kurzu domowego czy niektóre bakterie , lubiące wilgoć i ciepło. Nie jest to idealne miejsce na spokojny sen, prawda?
