Te słowa doskonale oddają wyjątkową pozycję, jaką zajmował. Rivers nie był po prostu muzykiem; był energią. Cichą siłą w sercu dźwiękowego chaosu zespołu. Dzięki niemu utwory ożyły z rzadką intensywnością.
Limp Bizkit pogrążony w żałobie: basista Sam Rivers zmarł w wieku 48 lat
