Zdjęcie wywołało tysiące reakcji natychmiast po publikacji. Powód? Świecąca, niemal ludzka postać, która zdawała się unosić na niebie o zachodzie słońca. Dla wielu to wystarczyło: to był znak. Nie znak grozy, nie, ale raczej uspokajająca obecność, życzliwa postać, która zdawała się czuwać nad światem. Niektórzy postrzegają je nawet jako przypomnienie, by skupić się na tym, co ważne i zwolnić tempo.
Mój brat zrobił to zdjęcie około 21 km od naszego domu… Masz pomysł, co to jest?
