Zamiast odchodzić, wybrała znacznie bardziej oryginalne rozwiązanie: wślizgnęła się pod łóżko, by na żywo obserwować jego reakcję. Powodowana ciekawością i odrobiną urażonej dumy, miała nadzieję zobaczyć, czy wybuchnie płaczem, wybiegnie na zewnątrz, czy spróbuje natychmiast do niej zadzwonić.
Nieoczekiwana kryjówka: szokujące wyznanie Emmy i jej męża
