W następny weekend Ethan wrócił na pole golfowe z innym nastawieniem. Tym razem, gdy jego pierwszy strzał niefortunnie wylądował na piasku, wziął głęboki oddech i zamiast tego się uśmiechnął. Jego przyjaciele żartowali, że nagle stał się „zen”, ale on czuł coś głębszego: spokój, pewność siebie i wolność od potrzeby bycia perfekcyjnym. Grał lepiej – nie dlatego, że jego umiejętności zmieniły się z dnia na dzień, ale dlatego, że zmieniło się jego nastawienie.
Dlaczego prosta gra w golfa pomogła mi odkryć wewnętrzną siłę
