-
Serce się przystosowuje… ale czasami poprzez zamknięcie się.
Uczymy się „żyć bez”, skupiać się na innych źródłach radości. To wspaniała umiejętność adaptacji. Ale wadą jest to, że niektórzy budują mury wokół swoich serc: mniej nadziei, mniej oczekiwań, mniej otwartości. Cena, jaką trzeba za to zapłacić? Większa trudność w przyjęciu kogoś nowego.
