Naucz się dzielić
Początek był niepewny. Camille przychodziła na mecze Noaha i okazywała mu drobne gesty dobroci. On, początkowo nieco zdystansowany, stopniowo zaczął zapraszać ją na nasze wieczory przy pizzy. Ustaliliśmy jasne zasady: nie chciała mnie zastąpić, chciała tylko być obecna w życiu syna.
