Uderzyło nas ciepłe powietrze i zapach smażonego jedzenia. Wciągnęła powietrze, jakby od tygodni nie czuła niczego gorącego. Zamówiłem zupę, frytki, bułkę i – bo nie mogłem się oprzeć – gorącą czekoladę z dodatkową śmietanką.
Przystępny cenowo pierścionek, który zrobił całą różnicę
