Mój ojciec jest onkologiem . Postawił sobie za cel, że raz w będzie wolantariatem w małym szpitalu w małym miasteczku. Ludzie przychodzili do niego z bólem, a on często przepisywał im główne leki. Często jednak mówi mu, że ich na nie stoi.
Akty dobroci dowodzą, że na świecie istnieją prawdziwe anioły
