Bez namysłu wyciągnęła rękę – a on wtulił się w nią. Był już większy, ale ona wciąż czuła ciężar małego chłopca, którego niosła przez dym i ogień.
Nie odezwała się przez trzy lata, dopóki przed nią nie uklęknął.


Bez namysłu wyciągnęła rękę – a on wtulił się w nią. Był już większy, ale ona wciąż czuła ciężar małego chłopca, którego niosła przez dym i ogień.