„To osiemnaście lat alimentów, Charles” – powiedziałam chłodno. „Nie przez sąd, ale w ramach prywatnej umowy. Mówisz, że ci zależy? No to to udowodnij”.
Słyszałem, jak moja córka szepnęła przez telefon: „Tęsknię za tobą, tato” – pochowałem jej ojca 18 lat temu
