Przez długi czas żonglujemy obowiązkami: rodziną, pracą, organizacją… i w końcu zapominamy o swoim miejscu w tym równaniu. Ukończenie 60. roku życia to właśnie ten moment, kiedy możemy się zresetować. Zadajmy sobie pytanie: co naprawdę sprawia mi radość? Odkryjmy na nowo styl, który odzwierciedla naszą osobowość, odważmy się zapisać na kurs tańca lub malarstwa, na który od dawna mieliśmy ochotę, zaplanujmy krótki wypad z przyjaciółmi… To niesamowite, jak życie nabiera nowych, żywych barw, gdy w końcu dajemy sobie pozwolenie na istnienie dla siebie.
Życie zaczyna się po 60.: 9 nawyków, z których warto zrezygnować, aby żyć lżej
