Z całą pewnością nad tego typu kwestiami, nikt nie ma ochoty się zastanawiać. Jednak w dzisiejszych czasach, gdy w nagłówkach gazet informuje się nas o narastających napięciach, to trudno nie zastanawiać się, gdzie byłoby najbezpieczniej w razie wybuchu III wojny światowej.
Obecnie na świecie brakuje spokoju, a z przeszłych doświadczeń wynika, że konflikty często się rozprzestrzeniają, wciągając do walki kolejne kraje.
Rosja i Ukraina nadal prowadzą wojnę, NATO wciąż informuje o naruszeniach przestrzeni powietrznej. Chiny wciąż demonstrują swoje siły nad Tajwanem, a Bliski Wschód to beczka prochu. Natomiast Korea Północna nigdy nie przegapi okazji, by pochwalić się kolejną rakietą.
W Europie zaczęto nawet wydawać wytyczne dotyczące „przetrwania w trudnych warunkach”. W niektórych niemieckich szkołach nakazano przygotowywać uczniów na scenariusze wojenne. Co więcej, napięcia między USA, a Wenezuelą osiągnęły jak dotąd najwyższy poziom zagrożenia.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem
wybuch bomby
Shutterstock
Tak więc jeśli świat rzeczywiście pogrążyłby się w globalnym konflikcie, a nawet w konflikcie nuklearnym, czy istnieją takie miejsca, które mogłoby zapewnić nam bezpieczeństwo?
Prawda jest taka, że nigdzie nie byłoby zupełnie bezpiecznie. Jednak są takie miejsca, które uznaje się za najlepsze do przetrwania globalnego kryzysu, dzięki położeniu geograficznemu, neutralności i izolacji.
Oto niektóre z najbezpieczniejszych zakątków świata.