Dworzec był wtedy drewniany – łatwo było znaleźć ciepły zakamarek. Bezdomni, którzy sami nie mieli nic, podzielili się z chłopakiem jedzeniem. Tłumaczył, że nigdy nie zapomniał tego gestu.
„Byłem bitym dzieckiem”. Historia Emiliana Kamińskiego: od bezdomności do własnego teatru
