Syn pastora megakościoła aresztowany pod zarzutem siedmiu przestępstw
Pastor Nathan Peternel odniósł się do nagrań ze swoim udziałem podczas nabożeństwa. Przyznał, że są prawdziwe, i że on i jego żona nagrywając je postąpili „nierozsądnie, ale nie grzesznie”. Co więcej, stwierdził, że nigdy nie spodziewał się, że nagrania znajdą się w plikach syna.
Według władz, Nathan Peternel był w domu z synem, gdy policja we wrześniu, miesiąc przed jego aresztowaniem, dokonała przeszukania.
Kościół pastora Nathana Peternela, Life Church w Indianie, opublikował oświadczenie na swojej stronie internetowej, w którym wyraził „głębokie zasmucenie ostatnimi oskarżeniami” i nazwał sytuację „kryzysem”.
„W tym niezwykle trudnym czasie modlimy się za pastora Nathana i jego rodzinę, a także za rodziny i osoby dotknięte tymi wydarzeniami” – można przeczytać w oświadczeniu. „Odczuwamy głęboki smutek z powodu wszystkich, którzy cierpią. Przechodząc przez ten trudny czas jesteśmy zobowiązani do zachowania najwyższych standardów uczciwości, odpowiedzialności i przejrzystości”.
Pastor Chad McAtee, dyrektor Zborów Bożych, wygłosił 16 listopada przemówienie zwracając się do członków Life Church, w którym pochwalił przywództwo Nathana Peternela.
„Znam pastora Nathana od ponad dwóch dekad” – powiedział McAtee. „Oto co wiem o waszym pastorze. To człowiek moralny i uczciwy. To człowiek, który kocha swoją rodzinę i Boga”.
Kościół przerywa milczenie
Niestety, sprawy przybrały jeszcze gorszy obrót. Po aresztowaniu Jonathana Peternerla, 24Sight News opublikowało oskarżenia dotyczące zachowań Nathana wobec młodszych osób.
Jeden z byłych członków grupy młodzieżowej stwierdził, że pastor pytał ich o seks i rozmawiał z nimi o swoim życiu seksualnym. Agencja informacyjna doniosła, że kobieta o imieniu Paige korzystała z poradnictwa małżeńskiego u Nathana, gdy miała zaledwie 17 lat. W trakcie spotkania padały „dosadne” i drastyczne pytania.
Według Indy Star, McAtee wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że wiadomości na temat kościoła Life Church są „bardzo rozczarowujące” i „bardzo niepokojące”.
„Niektóre z nich wydają się wręcz niewiarygodne. Rozumiem, że ta burza minie dla większości z nas na sali… ale serce waszego pastora i jego rodzina nigdy już nie będą takie same” – powiedział i zachęcił wiernych, aby nie „plotkowali, nie płakali i nie skarżyli się”, lecz pozostali wierni.
„Jeśli ktoś przewodzi, a wszyscy plotkują, to mamy problem” – dodał McAtee. „Pozwólcie, by to wasi liderzy was prowadzili, czy to w kościele, czy w waszym domu”.
Jonathan Peternel nie przyznał się do winy i zwolniono go za kaucją. Jego adwokat nie wydał publicznego oświadczenia, a szczegóły dalszych działań wciąż pozostają nie jasne.