„Przez osiem lat byłem włamywaczem i zawsze unikałem takich domów”.

Domy, w których wszystko wydaje się zamarznięte, są najbardziej narażone. Z kolei domy, które wyglądają na zamieszkane i czujne, marnują cenny czas intruzów i odstraszają ich.

 

Lepiej zapobiegać niż leczyć.

Włamanie to nie tylko zwykła kradzież. To naruszenie prywatności, źródło ciągłego niepokoju, a nawet traumy. Dlatego najlepiej przewidzieć sytuację, podejmując kilka prostych, ale skutecznych kroków.

 

Jak podsumował to jeden z byłych włamywaczy: „Są domy, do których po prostu chcesz się wprowadzić… i inne, które krzyczą: nie ruszaj ich!”